Po kilku latach była trochę przykrótka, ale to nie miało większego znaczenia. Pojechaliśmy na koncert Ironów! Był to urodzinowy prezent, trochę odłożony w czasie – no cóż, Irony się nie wstrzelili z datą. Wybaczę. Ten raz jeden jedyny!

Jarek dostał na któreś urodziny  t-shirt z czachą. Metallica. Koncertu się niestety jeszcze nie doczekaliśmy. A może czekają na Stacha ; )

Skoro każde z nas ma w szafie chociaż po jednym egzemplarzu fanowskiej koszulki to Stacha również to nie mogło ominąć.
No przecież nie kupimy mu ciuchów z napisami “Synuś mamusi”, “Mój tata jest najlepszy”…

Ani trochę nie jest nam żal, że nie zakładamy mu błękitnych koszulek z autkami. No ok, rzadko… bo dostał… bo inne uwalone zupą… ale przy tej zupie dziecko nasze robi dziwne ruchy ręką i pokazuje na komputer. I nie chodzi mu o nadgryzione na nim jabłko. On nie zje bez muzyki  w tle! No to dawaj thunderstruck i marchew do gęby! 😀

pooglądajcie sobie Stachowkiego przy akompaniamencie:

11 (1 of 1)

stachacdc

tryptykOzzy

t-shirt AC/DC – H&M

body AC/DC – HELLshop

kaczucha / rubber duck – rock star baby

t-shirt Ozzy Osbourne – HELLshop

image_04

a diabełek (tak, to jest diabełek) kupiony na naszym jarmarku bożonarodzeniowym.

no przecież nie kupimy mu aniołka…  ; )

Kasia.