missiu

W tym wypadku przynajmniej nie było mowy o tym, że od nadmiaru głowa boli. Od razu wiedziałam co chcę. No przecież nie koniczynkę czy motylka. I nie zieloną czy czerwonego. Czacha. Czarna. Elegancko!

Nie noszę biżuterii na codzień. Nie noszę, bo nie mam. Wszystko zostało kilka lat temu u rodziców po którejś z przeprowadzek.
Oczywiście marzy mi się wisiorek na łańcuszku, ale od Niego. Srebrny pierścionek ze szmaragdem, ale od Niego. Nie lubię biżuterii, która nic nie znaczy.

Bransoletka MISSIU spełniła moje wymagania. Każda coś znaczy. A dodatkowo kupiłam ją sama dla siebie na ćwierćwieczne urodziny.

m

missiu

missiu

 

Bransoletkę MISSIU można regulować. Można się w niej kąpać (od założenia jeszcze jej nie zdjęłam).
Na MISSIU czekałam mniej niż 24h od czasu kliknięcia “kupuję” i to wysyłka pocztą polską. +10 do zajebistości dla MISSIU : )

 

m

s

m